Da się? Da się! Kasztanowca jednak nie wytną, ale dzisiejsze czuwanie przy drzewie utrzymano w mocy
Jacek Zachara
Beata SteklaBeata Stekla

Da się? Da się! Kasztanowca jednak nie wytną, ale dzisiejsze czuwanie przy drzewie utrzymano w mocy

Nie będzie zapowiadanej wycinki jednego z dwóch leciwych kasztanowców, rosnących u zbiegu ulic Sienkiewicza i Mickiewicza w Bielsku-Białej, na skwerku na tyłach Galerii Bielskiej BWA. Drzewa pamiętają czasy, kiedy w miejscu dzisiejszej galerii stała synagoga.Decyzja o wycince zapadła po analizie dendrologicznej, która wykazała, że drzewo jest w środku wypróchniałe. O kasztanowca zasadzonego przed drugą wojną światową upomniał sią Jacek Zachara ze Stowarzyszenia Olszówka apelując do prezydenta Bielska-Białej.

Zachara - pisząc do Jarosława Klimaszewskiego - przyznał, że drzewo jest w złym stanie, ale zasugerował, że usunięcie tylko górnej części drzewa pozwoli jeszcze przez jakiś czas je zachować.

Przyglądając się uważnie kasztanowcowi przeznaczonemu do usunięcia nie sposób nie przyznać, że jego dalsze utrzymywanie w obecnej formie, w tym właśnie miejscu, niekoniecznie jest dobre. Już na pierwszy rzut oka świadczy o tym słabe rozwidlenie w miejscu, w którym dwa konary wyrastają z pnia, ślady po nadmiernej redukcji korony, po wyłamanym trzecim przewodniku i ogólnie mówiąc - bardzo osłabiona górna część korony, a także mocno ograniczona przestrzeń na rozwój korzeni. Warto jednak zwrócić uwagę na to, co dzieje się pod rozwidleniem - pojawiły się tam liczne pędy odroślowe, świadczące o witalności drzewa i podejmowaniu przez nie strategii mających służyć jego przetrwaniu. I tu pojawia się pytanie - czy nie wystarczyłoby usunięcie całej górnej części drzewa, tuż pod rozwidleniem, i pozostawienie tej nadal żywej, dolnej części? Nie ma wątpliwości co do tego, że rozkład wewnątrz pnia nadal by postępował, jednak drzewo to mogłoby nadal trwać w krajobrazie, przynajmniej przez jakiś czas, do momentu naturalnej śmierci lub do chwili, gdy któreś z kolejnych, regularnie przeprowadzanych badań, wykazałoby, że pozostawiony pień może grozić upadkiem - zasugerował w liście do prezydenta. 

Niedługo po tym Jacek Zachara odebrał telefon z ratusza... 

- To drzewo dla wielu osób stało się symbolem trwania - zarówno samego drzewa i przyrody, jak i też społeczności żydowskiej, która w tym miejscu miała synagogę. Ma więc ono ogromne znaczenie symboliczne. Pomyślałem sobie zatem, że warto zrobić wszystko, żeby je zachować. Prezydent przy pomocy swoich urzędników jeszcze raz sprawdził jak to z tym drzewem jest - i osobiście zadzwonił do mnie z informacją, że odstąpił od wycinki całego kasztanowca - powiedział Jacek Zachara w rozmowie z Radiem Bielsko. Posłuchaj

Galeria Bielska BWA zapraszała bielszczan na czuwanie przy drzewie, które zaplanowano na dzisiejszą noc. Ze względu na walor edukacyjny, wydarzenie odbędzie się zgodnie z zapowiedziami - wiemy to od Agaty Smalcerz, dyrektorki BWA. Początek kwadrans po 19:00.

Polecamy przeczytać: 100-letni kasztanowiec idzie pod topór. Będą przy nim czuwać

Posłuchaj audycji:

Nagranie 1



Wiadomości Radia BIELSKO są dostępne w Google News - obserwuj nas!

Zobacz inne wiadomości tego autora: