Tłok w autobusach? Prezes Komunikacji Beskidzkiej: To raczej wyjątek, a nie reguła
Fot. ilustracyjne/Komunikacja Beskidzka
Robert FraśRobert Fraś

Tłok w autobusach? Prezes Komunikacji Beskidzkiej: To raczej wyjątek, a nie reguła

Tłok w autobusach Komunikacji Beskidzkiej, szczególnie w godzinach szczytu. Dostosowanie rozkładów jazdy do godzin pracy i podział długich linii. M.in. takie tematy pojawiły się podczas sesji Rady Gminy w Bestwinie.
Podczas obrad pojawili się przedstawiciele Beskidzkiego Związku Powiatowo-Gminnego oraz Komunikacji Beskidzkiej S.A., którzy przedstawili radnym prezentację dotyczącą funkcjonowania komunikacji.
 
Na przepełnione autobusy pomogą przegubowce?
 
W swojej interpelacji radna Ewa Sledzak, powołując się na rozmowy z mieszkańcami, wskazała na trudności, z jakimi borykają się pasażerowie, szczególnie w godzinach porannego i popołudniowego szczytu. Mieszkańcy skarżą się na przepełnione autobusy, które nie mieszczą wszystkich pasażerów, szczególnie w godzinach szczytu. Radna zakwestionowała stanowisko przedstawicieli Komunikacji Beskidzkiej, którzy wcześniej twierdzili, że problem tłoku nie występuje. Zamiast tego, radna podkreśliła, że rzeczywistą sytuację najlepiej ocenić na podstawie doświadczeń mieszkańców. Posłuchaj
W odpowiedzi na interpelację, głos zabrał Paweł Sadza, prezes zarządu Komunikacji Beskidzkiej. Wyjaśnił, że standardowy autobus 12-metrowy posiada maksymalną pojemność 95 pasażerów, a analizy dotyczące napełnienia autobusów kursujących w gminie Bestwina wykazały, że średnie obłożenie wynosi od 84 do 87 osób. - Nasze dane wskazują, że obłożenie autobusów nie przekracza dopuszczalnych norm. Przepełnione pojazdy to raczej wyjątek, a nie reguła - tłumaczył prezes. Podkreślił, że obecne obłożenie nie przekracza dopuszczalnej liczby pasażerów, co, jego zdaniem, świadczy o odpowiedniej organizacji transportu.
Prezes dodał, że na trasach kursują jedynie dwa autobusy przegubowe, które są niezbędne do obsługi linii 120 do Szczyrku, gdzie liczba pasażerów może wynosić nawet 120-130 osób. Z tego powodu, rozmieszczenie taboru jest dostosowywane do codziennie monitorowanych potoków pasażerskich, a linie 120 oraz 116 zostały uznane za najbardziej obciążone. Posłuchaj
Prezes Sadza zwrócił również uwagę na inny problem – wąskie drogi w gminie Bestwina, które utrudniają manewrowanie autobusami przegubowymi. Z racji specyficznej konstrukcji tych pojazdów, które mają inną oś skrętu, ich poruszanie się po węższych drogach stanowi wyzwanie, zwłaszcza na trasach, gdzie nie ma wystarczającej szerokości jezdni.
 
Podział linii i brak kursów weekendowych
 
Radna Ewa Slezak poruszyła też inne tematy związane z transportem. Zgłosiła wnioski mieszkańców o dostosowanie rozkładów jazdy do godzin pracy i podział długich linii, uznając obecne rozwiązania za uciążliwe. Przedstawiciele Komunikacji Beskidzkiej tłumaczyli, że zmiany są trudne logistycznie i finansowo, a korekty wprowadza się na podstawie analizy potoków pasażerskich.
Radna zwróciła też uwagę na brak weekendowych połączeń do niektórych przysiółków, mówiąc o wykluczeniu komunikacyjnym. Prezes Paweł Sadza odpowiedział, że zjawisko to nie ma jednej definicji, a podstawowe potrzeby – dojazd do pracy i szkoły – są zabezpieczone.

Posłuchaj audycji:

Nagranie 1

Nagranie 2



Wiadomości Radia BIELSKO są dostępne w Google News - obserwuj nas!

Zobacz inne wiadomości tego autora: